Produkt po godzinach Plan na 7 dni
Pierwszy kurs lub e-book w 7 wieczorów Kiedy na co dzień pracujesz na etacie w marketingu B2B
Nie musisz niczego rzucać. Kompetencje już masz - brakuje tylko siedmiu wieczorów i planu, który nie pozwoli Ci odkładać.
Spis treści
Dlaczego akurat Ty masz przewagę
Wiem, co teraz myślisz. Po ośmiu godzinach w robocie, po spotkaniach, raportach i poprawkach kampanii, ostatnie, na co masz ochotę, to siadać do kolejnego projektu.
Ale zaraz Ci pokażę, dlaczego masz ogromną przewagę nad większością osób, które próbują wystartować. Bo Ty już to wszystko umiesz. Tylko jeszcze o tym nie wiesz.
Spójrz, co robisz codziennie na etacie i do czego to samo przydaje się w produkcie cyfrowym:
- Analityka→Wybór tematu, na który jest popyt, i mierzenie tego, co się sprzedaje.
- Ścieżki sprzedaży→Droga, którą przechodzi klient od zobaczenia oferty do zakupu.
- Automatyzacje→Dostarczenie produktu po zakupie, bez Twojego udziału.
- Pisanie→Strona sprzedażowa, maile, opisy produktu.
To dokładnie te same umiejętności. Różnica jest jedna: w pracy robisz to na produkcie firmy, a tutaj na swoim.
Jedna rzecz, którą musisz przestawić w głowie
Przyzwyczaiłeś się do sprzedaży, która trwa miesiącami. Decyzje przechodzą przez komitety, akceptacje i przetargi. Tutaj jest inaczej: ktoś widzi ofertę, czuje, że to rozwiązuje jego problem, i kupuje w kilka minut.
To wyzwanie, ale też ogromna szansa. Szybkie decyzje oznaczają szybkie sprawdzenie, czy pomysł działa. Wypuszczasz produkt, w dobę wiesz, czy trafiłeś, poprawiasz i idziesz dalej. Nie czekasz pół roku na wynik jednej kampanii.
Co ma być na końcu tygodnia
Nie dziesięciomodułowy kurs z certyfikatami i platformą. Najmniejsza działająca wersja, która już daje wartość i pozwala sprawdzić rynek:
- Mini kurs3-5 lekcji. Tyle wystarczy, żeby ktoś przeszedł od problemu do rozwiązania.
- Albo e-book20-40 stron. Pełnoprawny produkt, jeśli nie chcesz nagrywać.
Dlaczego 7 dni, a nie miesiąc
Bo dłuższy termin nie działa. Wiem to z obserwacji setek osób. Jak dasz sobie miesiąc, przez trzy tygodnie będziesz odkładać, a w ostatnim i tak zrobisz wszystko w pośpiechu.
Siedem dni to wystarczająco dużo, żeby zrobić realny postęp, i wystarczająco mało, żeby nie dało się odkładać.
Nie musisz rzucać etatu. Etat to trampolina, nie więzienie.
Ustaw swój tydzień
Wybierz dzień, w którym siadasz pierwszy raz. Dostaniesz siedem konkretnych dat i termin, na który masz gotowy produkt.
Plan dzień po dniu
Sztywny harmonogram. Nie lista życzeń, tylko konkretne zadanie na każdy wieczór.
Wybierz temat i sprawdź, czy ktoś go szuka
Cel: jeden temat, na który jest realny popyt
Zacznij od obszaru, który już znasz z pracy. Automatyzacje, ścieżki sprzedaży, analityka, pisanie, treści. Teraz przełóż to na potrzebę małej firmy albo osoby, która pracuje sama. Ktoś, kto prowadzi jednoosobową działalność, też chce wiedzieć, jak zautomatyzować wysyłkę maili.
Przejrzyj grupy na Facebooku, LinkedIn i komentarze pod postami w Twojej branży. O co ludzie pytają najczęściej? Które pytanie wraca w kółko? Jeśli widzisz to samo u dziesięciu różnych osób, masz temat.
Rozpisz strukturę
Cel: gotowy konspekt produktu
Rozbij temat na części. Dla e-booka to 5-7 rozdziałów, dla mini kursu 3-5 lekcji. Nie kombinuj sam - użyj AI, a potem popraw to własnym doświadczeniem.
Prompt do wklejenia
Rozpisz strukturę mini kursu na temat [TWÓJ TEMAT] dla [TWOJA GRUPA]. Każda lekcja ma mieć cel, 3 podpunkty i praktyczne ćwiczenie. Ułóż lekcje w kolejności od podstaw do efektu końcowego.
Wygeneruj surową treść
Cel: cała treść na papierze, choćby brzydka
To wieczór, w którym powstaje większość tekstu. Wklej konspekt do AI i poproś o rozwinięcie każdego punktu, potem o przykłady i ćwiczenia do każdej sekcji.
Zasada tego wieczoruNie edytuj. Ani jednego zdania. Najpierw wygeneruj całość, żeby zobaczyć, ile masz materiału. Poprawianie w trakcie to najprostszy sposób, żeby utknąć na rozdziale drugim.
Dodaj siebie
Cel: produkt ma brzmieć jak Ty, nie jak ChatGPT
To najważniejszy wieczór z całych siedmiu. Tutaj odróżniasz się od setek identycznych e-booków, które powstają z AI.
Dodaj własne przykłady z pracy. Historie, sytuacje, nawet anonimowe przypadki klientów. To buduje zaufanie i sprawia, że nikt inny nie mógłby napisać tego samego.
Wytnij frazy, po których od razu widać maszynę: „w dzisiejszych czasach”, „warto zauważyć, że”, „w dobie cyfryzacji”. Mów tak, jak mówisz do znajomego z branży przy kawie.
Złóż produkt
Cel: plik, który da się sprzedać
E-booka złóż w Canvie - ma gotowe szablony, wklejasz tekst i eksportujesz do pliku. Nie musisz być grafikiem.
Kurs nagraj w Loomie albo Zoomie. Nie potrzebujesz studia, wystarczy dobre światło i czysty dźwięk. Nie chcesz pokazywać twarzy? Zrób slajdy i nagraj sam głos. Nie chcesz nagrywać w ogóle? E-book jest pełnoprawnym produktem.
Postaw stronę sprzedażową
Cel: strona, na której da się kliknąć „kup”
Strona zajmie Ci pół godziny. Potrzebujesz sześciu rzeczy: nagłówka z obietnicą, wejścia w problem klienta, obrazu tego, co osiągnie, 3-5 punktów z korzyściami, ceny i przycisku. Tyle wystarczy na pierwszy test.
Opublikuj i sprzedaj
Cel: pierwsza próba sprzedaży
Nie masz listy mailingowej? Nie szkodzi. Pierwszych klientów znajdziesz tam, gdzie Twoi odbiorcy już są: w grupach branżowych, na LinkedIn i we własnej sieci kontaktów. Napisz bezpośrednio do 5-10 osób, o których wiesz, że to ich dotyczy.
Możesz też przeznaczyć 50-100 zł na reklamę do ludzi, którzy Cię nie znają. Przy produkcie za 47-97 zł to sensowny test, ale nie jest obowiązkowy.
Najczęstsze błędy i jak ich uniknąć
- Perfekcjonizm „Jeszcze tydzień i będzie idealnie.” Ten tydzień nigdy nie nadchodzi. Wypuść, zbierz opinie, popraw. Lepiej sprzedać coś dobrego dziś niż idealne nigdy.
- Zbyt szeroki temat „Kurs o marketingu” nie sprzeda się nikomu, bo to za dużo i za mało naraz. „Jak zautomatyzować wysyłkę maili w małej firmie” sprzeda się dużo lepiej.
- Tworzenie bez sprawdzenia popytu Zanim zaczniesz, zapytaj pięć osób z grupy docelowej, czy ten problem ich dotyczy. Godzina pracy, która oszczędza tydzień.
- Zbyt niska cena Za darmo albo za 19 zł nie buduje zaufania, tylko sugeruje, że produkt jest mało wart. 47-97 zł to minimum dla autorskiego e-booka.
- Brak wezwania do działania Strona bez przycisku, post bez linku. Ludzie chcą kupić, ale nie wiedzą jak. Nie zakładaj, że ktoś sam znajdzie drogę.
- Rezygnacja po pierwszym dniu ciszy Zero sprzedaży w dobę to nie jest wynik, to jest doba. Napisz do kolejnych dziesięciu osób, popraw post, spróbuj innym kanałem.
Narzędzia na start
Wszystko, czego potrzebujesz przez te siedem wieczorów:
- ChatGPT albo ClaudeKonspekt, treść, burza mózgów.Darmowa wersja wystarczy
- CanvaSkład e-booka na gotowych szablonach, eksport do pliku.Darmowy plan
- LoomNagrywanie lekcji i ekranu.Darmowy plan na start
- MailerLiteBudowanie listy mailingowej, gdy już ruszysz.Darmowo do 1000 osób
- Platforma sprzedażowaWebToLearn - stały abonament, zero prowizji od sprzedaży. Albo Naffy - zero abonamentu, prowizja od każdej sprzedaży.Wybierz jedną i nie analizuj
Co dalej, po pierwszym produkcie
- Zbierz opinie i popraw. Zapytaj pierwszych klientów, co im się przydało, a czego zabrakło. Produkt ma rosnąć razem z Tobą.
- Zbuduj listę mailingową. Nawet 50 osób wystarczy na start. To ludzie, którzy już Cię znają, czyli Twoi przyszli klienci.
- Zrób drugi produkt, droższy. Najpierw tani e-book, potem szerszy kurs, na końcu praca jeden na jeden. Każdy szczebel wyżej to wyższa cena i cieplejszy odbiorca.
- Dopiero potem automatyzuj. Reklama, maile po zakupie, kolejna oferta. To ma sens wtedy, gdy wiesz już, że produkt się sprzedaje.
Daj sobie siedem wieczorów. Usiądź, ustaw daty i działaj. Za tydzień możesz mieć swój pierwszy produkt i pierwszą próbę sprzedaży za sobą.
Chcesz przejść ten tydzień z gotowym schematem?
Na bezpłatnym webinarze pokazuję dokładnie ten proces - razem z modelem AI, który bierze na siebie sporą część roboty. Bez rzucania etatu i bez budżetu na start.
Zapisz się na webinar