Pierwszy produkt cyfrowy Decyzja

Kurs online czy e-book? Zadajesz złe pytanie

Format ma tu najmniejsze znaczenie. Liczy się to, żebyś w tym tygodniu miał pierwszego kupującego.

Kamil Fiszer Inżynieria Niezależności 7 min czytania
Spis treści

Znasz to uczucie?

Masz otwarte piętnaście kart w przeglądarce.

Porównania, opinie, notatki w zeszycie.

I po trzech tygodniach nadal nie wiesz, od czego zacząć.

Powiem Ci prawdę: to nie jest analizowanie. To odkładanie.

Twoja głowa robi coś bardzo sprytnego. Daje Ci poczucie, że pracujesz, żebyś nie musiał zrobić rzeczy, która naprawdę jest straszna. Czyli pokazać ludziom swoją wiedzę i poprosić o pieniądze.

Nie brakuje Ci informacji o formatach. Brakuje Ci decyzji.

Dlatego nie dam Ci kolejnego zestawienia zalet i wad. Dam Ci sposób, w którym format przestaje mieć znaczenie.

Pierwszy produkt nie ma zarobić dużo. Ma otworzyć drzwi

Tu jest błąd, który popełnia prawie każdy, kto zaczyna. Ludzie planują pierwszy produkt tak, jakby to była jedyna rzecz, którą kiedykolwiek sprzedadzą. Stąd ten paraliż. Skoro to jedna szansa, to musi być idealne.

A ja pracuję inaczej. Nazywam to Pętlą Sprzedażową.

Pętla sprzedażowa / trzy półki

  • 47 zł Produkt wejściowy Tani, konkretny, rozwiązuje jeden mały problem. Jego zadaniem nie jest zarobek, tylko zdobycie kupującego.
  • kilkaset zł Produkt środkowy Dla osób, którym pomogłeś już na pierwszej półce i które chcą więcej.
  • od 3 500 zł Najwyższa półka Program, mentoring, praca z Tobą jeden na jeden.

Nie zarabiasz na jednym produkcie. Zarabiasz na tym, że ta sama osoba wraca do Ciebie kilka razy.

I teraz najważniejsze zdanie w całym tym tekście.

1 osoba, która zapłaciła Ci 47 zł
100 osób zapisanych na darmowego PDF-a

Ta pierwsza jest dla Twojego biznesu warta więcej. Bo już podjęła decyzję. Już wyjęła kartę. Już Ci zaufała.

Dlatego pytanie „kurs czy e-book” jest złe. Prawdziwe pytanie brzmi: co jest najprostszą rzeczą, którą umiem sprzedać w tym tygodniu, żeby zdobyć pierwszych kupujących?

Na to pytanie odpowiada się w dwie minuty.

Cztery pytania zamiast trzech tygodni analizy

1. Ile realnie masz czasu w tym tygodniu?

E-book czy krótki mini kurs - jedno i drugie da się dziś zrobić szybciej niż kiedykolwiek. Sztuczna inteligencja naprawdę skraca robotę. Ale nie okłamię Cię, że e-book powstaje w minuty.

AI nie wyciągnie z Twojej głowy wiedzy, której tam nie ma. I nie zdecyduje za Ciebie, komu pomagasz. To Twoja praca. To, co robi dobrze, to opakowanie: struktura, spis treści, redakcja, przepisanie chaosu w Twoich notatkach na czytelny materiał. I tu oszczędzasz najwięcej godzin.

Po jednej z konferencji online udostępniłem uczestnikom prompty, które robią dokładnie to - możesz je pobrać bezpłatnie.

Realnie: przy gotowym schemacie e-book zamykasz w kilka wieczorów. Mini kurs w kilka dni.

DecyzjaMasz w tym tygodniu dwa wolne wieczory? Zrób e-booka. Masz weekend i kamerę w telefonie? Mini kurs też wchodzi w grę.

2. Czy naprawdę potrzebujesz publiczności? Nie

Tu muszę się nie zgodzić z tym, co przeczytasz w większości poradników. Wszędzie usłyszysz: najpierw zbuduj publiczność, potem sprzedawaj. Rok robienia rolek, budowanie zasięgów, czekanie, aż uzbierasz obserwujących.

To najdroższa rada w internecie. Płacisz za nią latami.

Ja nie zbudowałem tego biznesu na zasięgach. Zbudowałem go na systemie, który działa nawet wtedy, kiedy nikt Cię jeszcze nie zna. Prosty webinar, który tłumaczy Twoje podejście. Reklama, która przyprowadza na niego ludzi. Produkt wejściowy, który zdobywa pierwsze zaufanie. Maile, które sprzedają.

I to jest dobra wiadomość dla osoby, która ma świetną wiedzę i dwustu obserwujących na Instagramie. Twoje zasięgi nie są problemem. Brak systemu nim jest.

DecyzjaNie masz odbiorców? To nie powód, żeby czekać. To powód, żeby zacząć od taniego produktu wejściowego i systemu, który go sprzedaje.

3. Czego naprawdę potrzebują Twoi ludzie?

Zapomnij na chwilę o formacie i pomyśl o konkretnej osobie, której pomagasz. Ona przychodzi do Ciebie z jednym problemem. Chce go rozwiązać dziś, nie w przyszłym kwartale.

Jeśli Twoja wiedza da się przekazać w formie gotowego schematu, listy kroków, szablonów do skopiowania - daj e-booka. Ludzie to kochają, bo mogą wziąć i zrobić.

Jeśli Twoja wiedza polega na pokazywaniu, jak coś robisz na ekranie albo rękami - nagraj to. Nie da się pokazać ruchu w PDF-ie.

O czym mało kto mówiKursy mają jedną słabość: dużo osób ich nie kończy. Kupują z dobrą intencją, otwierają pierwszy moduł i znikają. Nie dlatego, że kurs jest zły - dlatego, że są sami. Przy większych programach zawsze dokładam ludzi: grupę, spotkania, kogoś, kto zapyta „i jak Ci idzie”. To zmienia wyniki bardziej niż jakość nagrań. Przy pierwszym produkcie nie musisz tego mieć, ale wiedz, że czeka na Ciebie na kolejnym poziomie pętli.

DecyzjaTwoja wiedza to schemat i kroki? E-book. Twoja wiedza to pokazywanie konkretnych rzeczy? Nagranie.

4. Ile to ma kosztować?

Zapomnij o cenach z zagranicznych poradników. Tu jest polski rynek i polskie portfele. Produkt wejściowy: około 47 zł.

Nie dlatego, że Twoja wiedza jest warta tyle. Jest warta dużo więcej. Ale ta cena robi jedną rzecz, której nie zrobi żadna inna: za 47 zł człowiek nie musi się zastanawiać. Nie liczy, nie konsultuje z małżonkiem, nie odkłada na jutro. Klika i kupuje.

A Ty w tym momencie dostajesz coś, co jest warte znacznie więcej niż te 47 zł. Dostajesz kupującego. I stąd już prowadzi droga do produktu za kilkaset złotych, a potem do pracy z Tobą za kilka tysięcy.

Wysoka cena na starcie nie jest odwagą. Jest tarciem, którego nie potrzebujesz, kiedy nikt Cię jeszcze nie zna.

DecyzjaPierwszy produkt tanio i szybko. Pieniądze zarobisz nie tylko na tym etapie, ale na kolejnych - jeśli ułożysz z tego pętlę.

Zdecyduj w dwie minuty

Trzy pytania. Odpowiedz szczerze, a dostaniesz format i pierwszy ruch na ten tydzień.

Dwie minutyzamiast trzech tygodni

01Ile realnie masz czasu w tym tygodniu?

02Czym jest Twoja wiedza?

03Ilu masz odbiorców?

Trzy pytania

Odpowiedz na wszystkie trzy, a pokażę Ci format i pierwszy ruch.

Wersja do zapamiętania, gdyby ktoś zapytał Cię o to na mieście:

  • Mam dwa wieczory w tym tygodniu? E-book.
  • Moja wiedza to schemat i kroki do skopiowania? E-book.
  • Muszę pokazać, jak coś robię na ekranie albo rękami? Nagranie.
  • Nie mam publiczności? To nie zmienia formatu. To znaczy, że potrzebujesz systemu, nie zasięgów.
  • Cena pierwszego produktu? Około 47 zł. I to nie tu są Twoje pieniądze.

Cztery kłamstwa, które trzymają Cię w miejscu

  • „Muszę to wszystko dokładnie przeanalizować” Nie musisz. Musisz zdecydować. Daj sobie 48 godzin, wybierz format i zamknij karty w przeglądarce. Zła decyzja podjęta w tym tygodniu jest lepsza niż idealna w listopadzie.
  • „Kurs jest lepszy, bo droższy” Droższy produkt nie oznacza większego zarobku. Oznacza trudniejszą sprzedaż. Zacznij tam, gdzie decyzja jest łatwa.
  • „E-book to nie prawdziwy produkt” To nie opinia o e-bookach. To syndrom oszusta, który mówi Twoim głosem. Zauważ, jak działa: nigdy nie powie „jesteś do niczego”, zawsze powie coś rozsądnego. „To jeszcze nie jest gotowe”, „inni robią to lepiej”, „to za mało, żeby brać za to pieniądze”. Brzmi jak troska o jakość, a jest hamulcem. Jeśli Twój materiał rozwiązuje czyjś konkretny problem, to jest produkt. Kropka.
  • „Nie jestem techniczny, to nie dla mnie” To akurat rozumiem najlepiej, bo słyszę to od większości osób, z którymi pracuję. I to jest największa bzdura w tej branży. Nie musisz być programistą, żeby sprzedawać wiedzę. Musisz mieć gotowy schemat i kogoś, kto pokaże Ci, co kliknąć. Techniczny chaos to nie Twoja wada - to po prostu rzecz, której nikt Ci nie ułożył po kolei.

Plan na 7 dni. Działa dla obu formatów

  • Dzień 1Wybierz jedną osobę i jeden jej problem.Nie grupę docelową. Jedną osobę, którą znasz.
  • Dzień 2Wypisz kroki, którymi ten problem rozwiązujesz.To jest Twój spis treści albo lista modułów.
  • Dzień 3-4Zrób treść.Nie idealną. Wersję pierwszą.
  • Dzień 5Prosta strona sprzedaży.Jeden nagłówek, dla kogo to jest, co dostaje, cena, przycisk.
  • Dzień 6Ustaw płatność i maila, który wysyła produkt.To jedno popołudnie, nie tydzień.
  • Dzień 7Powiedz o tym ludziom.Napisz do listy, wrzuć na profil, zadzwoń do trzech osób, o których wiesz, że tego potrzebują.

Pierwsza sprzedaż w tym tygodniu jest ważniejsza niż wszystko, co dopracujesz w następnym.

A format zawsze możesz zmienić. E-book bez problemu staje się kursem. Kurs bez problemu rodzi e-booka. Nic tu nie jest wykute w kamieniu.

Odpowiedziałeś na trzy pytania? To zamknij ten tekst i zacznij.

Całego systemu uczę na bezpłatnym webinarze

Jak opakować swoją wiedzę w produkt, jak go sprzedać i jak ułożyć z tego pętlę, która zarabia więcej niż jedna transakcja.

Zapisz się na webinar